starostwo powiatowe w sochaczewie

filtr graficzny dla strony powiat sochaczew

Wydz. Komunikacji sprawdź nr w kolejce Aktualności Powiatowy Rzecznik Konsumentów Lista Organizacji Pozarządowych Wydarzenia, Imprezy Ważne Telefony Szkoły Szkoły Podstawowe Szkoły Ponadpodstawowe Niepubliczne Szkoły i Placówki Oświatowe Mazowieckie Targi Rolne i Przedsiębiorczości Konkursy RODZINY ZASTĘPCZE Projekty Numery kont bankowych Petycje Budżet Obywatelski 2018 - realizacja 2019 r. 2019 - realizacja 2020 r. 2020 - realizacja 2021r. RODO RAJD ROWEROWY Transmisje internetowe z sesji Rad Powiatu Punkt Nieodpłatnej Pomocy Prawnej MONITORING Wersja kontrastowa

Przyspieszyć procedury

05-05-2004 13:12

A A A

Choć XX sesja Rady Powiatu była sesja absolutoryjną, radni skupili się przede wszystkim na problemach zadłużenia budżetu powiatu i wykonaniu zaplanowanych dochodów. Jak stwierdził starosta Józef Gołębiowski, obciążanie przez rząd samorządów coraz większymi obowiązkami, powodującymi dodatkowe wydatki, powoduje stałe zwiększanie dziury finansowej. Przykładem może być słynna „ustawa 203”, która położyła w całym kraju usługi medyczne.
Podobne obawy wyraziła Zofia Andronik – Jalowska w imieniu komisji rewizyjnej oraz radni. Cezary Pomarański podkreślał, że rada musiała w ubiegłym roku dokonywać korekt budżetu. Wzrosło zadłużenie, które osiągnęło na koniec roku 37 proc. dochodów powiatu. Jest to na razie próg bezpieczny (ustawa pozwala na zadłużanie się do wysokości 60 proc.), ale trzeba szczególnie uważać na tempo zadłużania. Ripostował Zbigniew Pakuła, który zauważył, że gołe procenty nie oddają prawdziwej sytuacji. W ubiegłym roku odeszła z rozliczeń powiatu komenda policji i sanepid, co spowodowało zmniejszenie budżetu o ponad 6 milionów złotych, co znacznie zmniejsza wskaźnik procentowy. Adam Jeznach wyraził zaniepokojenie brakiem dochodów. Po raz drugi w tym roku założono w budżecie sprzedaż „pól czerwonkowskich”, choć nadal nie jest zakończona procedura zmiany planu zagospodarowania przestrzennego miasta. I najprawdopodobniej będzie się to jeszcze ciągnęło co najmniej do końca roku. Brak zmiany planu powoduje, że ewentualni nabywcy wstrzymują się z zakupem.
Przypuszczenia o celowym wstrzymywaniu zmiany planu wyraziła Jadwiga Liberadzka. Tym bardziej, że szybkie inwestycje na polach to głównie dochód miasta i praca dla jego mieszkańców. Ograniczyć należy także inwestycje do tych gmin, które będą miały w ich swój udział, a odłożyć te, które nie wykazują zainteresowania do współfinansowania ze strony władz samorządowych. Koszty ograniczać można także przez zmniejszanie zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatowych. Jerzy Krupa zaproponował spotkanie z władzami miasta w sprawie pól. Tym bardziej, że te same osoby, które piastują dziś stanowiska w mieście, jeszcze kilkanaście miesięcy temu były we władzach powiatowych i wówczas miały na ten problem inne spojrzenie. Majątek ten trzeba tak wykorzystać, żeby był z niego pożytek na wiele lat i dla jak największej części społeczeństwa. Do apelu dołączył Stefan Zdzisław Tymiński, który proponował wytypowanie delegacji radnych do rozmów z burmistrzami. Długi, ponad trzyletni proces przekształcania tych terenów i brak efektów wielokrotnych spotkań samorządów krytykował Jan Aleksander Łopata. Według niego właściwa współpraca i maksymalne przyspieszenie procedur mogłyby je zakończyć w ciągu 4 – 5 miesięcy.
Sławomir Tomaszewski stwierdził jasno, że o braku współpracy świadczyć może również nieobecność na sesji przedstawicieli miasta. Mimo nieprzekonania odnośnie zamiaru zbycia dobrej ziemi, nie będzie się jednak sprzeciwiał, jeżeli powstaną tam miejsca pracy. Zaproponował zobowiązanie zarządu i prezydium rady do zorganizowania spotkania samorządów. Halina Pędziejewska apelowała o rezygnację z ambicji politycznych w takich sprawach, a Wiktor Gajda podkreślał, że państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli. Jeżeli sprzedaż i zagospodarowanie pól jest korzystne zarówno dla miasta, jak i dla powiatu, to nie powinno być najmniejszych problemów. A jeżeli są, należy je natychmiast wyjaśnić.
Dyskusję podsumowali starostowie. Marcin Kubiak przypomniał historię działań „polowych”. To nie będzie sukces starosty ani burmistrza, ale mieszkańców – zakończył. Starosta Gołębiowski mówił o próbach przyspieszania, nie tylko procedur zmian, ale i wielu inwestycji powiatowych. Teraz nadszedł czas odważnych decyzji. Nie można tylko siedzieć i liczyć pieniędzy otrzymanych od Państwa.
Z inicjatyw starosty powołany został wspólny zespół ds. zagospodarowania pól czerwonkowskich, jednak wystąpiły na nim istotne różnice zdań.
Starosta podkreślił bardzo dobrą i ciągłe rozwijającą się współpracę z gminami – tam też będziemy w pierwszej kolejności – obiecał. Wyjaśnił, że na koniec 2002 roku w starostwie pracowało 96 osób, na koniec 2003 roku – 95 osób, w tym 5 w ramach robót interwencyjnych.
Radni jednogłośnie zobowiązali zarząd i prezydium do przedłożenia sprawozdania z wyników miejsko – powiatowych rozmów.
Andrzej Wach