starostwo powiatowe w sochaczewie

filtr graficzny dla strony powiat sochaczew

Aktualności Powiatowy Rzecznik Konsumentów Lista Organizacji Pozarządowych Wydarzenia, Imprezy Ważne Telefony Mazowieckie Targi Rolne i Przedsiębiorczości Konkursy RODZINY ZASTĘPCZE Projekty Numery kont bankowych Petycje RAJD ROWEROWY Budżet Obywatelski Wersja kontrastowa

Daję impuls do działania

14-06-2018 12:15

A A A

Rozmowa z Bożeną Samson, członkiem Zarządu Powiatu w Sochaczewie

Kandydując do Rady Powiatu wyznaczyła sobie pani pewne priorytety, które z nich udało się dotychczas zrealizować? Jakie inicjatywy chciałaby pani jeszcze podjąć?

 

- W 2014 roku zostałam wybrana po raz pierwszy do Rady Powiatu. Jest to mój debiut w kontakcie z samorządem, nigdy wcześniej nie kandydowałam, nie byłam politycznie zaangażowana. W Radzie Powiatu reprezentuję gminy Brochów, Młodzieszyn, Iłów oraz gminę, w której żyję i mieszkam, czyli Rybno. Nie ukrywam, że ten teren jest mi szczególnie bliski, na co dzień obserwuję jej potrzeby i bolączki. Jest to gmina typowo rolnicza, rodzinna, zasiedlana pokoleniowo. Znajduje się tu niewiele firm czy przedsiębiorstw o różnorakim rodzaju działalności. Dlaczego? Spowodowane jest to w głównej mierze brakiem odpowiedniej infrastruktury drogowej. Zawsze chciałam, by to się zmieniło, aby nasza gmina stała się atrakcyjna dla przyszłych inwestorów. Stąd, kiedy postanowiłam kandydować do Rady, to moim priorytetem było podjęcie działań w kierunku poprawy jakości dróg i ich oświetlenia, co oczywiście w pewnym stopniu podniosłoby również jakość życia mieszkańców. Uważam, że w dzisiejszych czasach to konieczny standard. Zwłaszcza, że co staje się bardzo widoczne w ostatnich latach, na terenie naszej „Małej Ojczyzny” przybyło sporo domów jednorodzinnych, kolejne są budowane. A to oznacza, że młodzi doceniają jej urodę i bezpieczeństwo. Myślę, że dzisiejsze zaniedbania na naszym terenie to wynik tego, że gmina Rybno przez 16 lat, czyli 4 kadencje, nie miała reprezentanta w samorządzie powiatowym, który byłby również jej mieszkańcem. Nie było w Radzie Powiatu głosu gminy Rybno. Taka sytuacja raczej nie sprzyjała rozwojowi naszego terenu. Zgadzam się, że każda z dróg powiatowych wymaga remontu. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że wykonanie tego typu inwestycji, odbudowanie drogowej infrastruktury nie nastąpi w krótkim czasie. Działania takie wymagają często długich i wcale nie takich prostych procedur. Oczywiście, konieczne jest zabezpieczenie odpowiedniej puli środków finansowych, bez których nie da się realizować zadań inwestycyjnych. Jednak jako samorządowiec czynię wszystko, co w mojej mocy, aby tego dokonać i myślę, że efekty już wkrótce zaczną być zauważalne dla mieszkańców.

 

W samorządzie powiatowym działa pani w tematyce, z którą jest związana na co dzień, chodzi o rolnictwo. Co za tym idzie, zna pani oczekiwania i potrzeby tego środowiska wobec samorządu. W jaki sposób stara się pani wpływać na skuteczniejszą współpracę tych dwóch obszarów.

 

- Tak, od kilku miesięcy w Radzie Powiatu jestem członkiem Zarządu Powiatu. Natomiast od początku kadencji pełnię funkcję przewodniczącej Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa i Ochrony Środowiska. Jako osoba, dla której rolnictwo jest praktycznie codziennością uważam, że w tym sektorze jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Bolączką naszego rolnictwa według mnie jest fakt, że nie mamy rodzimych zakładów przetwórstwa owoców i warzyw, zakładów mięsnych i coraz mniejszą ilość cukrowni, które gwarantowałyby lepszy rynek zbytu. Z kolei, patrząc bardziej lokalnie, wciąż jeszcze wielu rolnikom sprawia trudność biurokracja, konieczna zwłaszcza w przypadku, gdy chcą oni korzystać z różnego rodzaju dotacji i dofinansowań. Obecnie także nowe zasady przyjmowania cudzoziemców do wykonywania pracy sezonowej i krótkoterminowej stanowią pewną trudność dla rolników. Natomiast naszą rolą jako samorządowców jest ich wspierać i pomagać w przyswojeniu tych nowych wymogów i obowiązków, które są znakiem rozwoju i koniecznego zabezpieczenia ich interesów. Uważam, że radni jako przedstawiciele społeczności, z której pochodzą i reprezentują w samorządach, muszą starać się sprostać jej oczekiwaniom, służyć poradą, nieść pomoc, czasami pokierować i wyjaśnić zawiłości prawa czy obowiązujących procedur, dawać impuls do działania. To składa się na wzajemne zrozumienie i powoduje, że samorząd jest bliżej ludzi, a ludzie bliżej samorządu.

Jako przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa i Ochrony Środowiska mam możliwość szerokiego zapoznania się i omówienia problemów, które dotyczą rolników, współpracy z organizacjami rolniczymi, producentów rolnych, mieszkańców wszystkich powiatowych wsi. Przedmiotem działania Komisji jest opiniowanie i wnioskowanie w sprawach dotyczących rozwoju gospodarczego powiatu, z uwzględnieniem planów rozwoju gmin w zakresie ich oczekiwań i działań wspierających ze strony Powiatu. Jako członek Zarządu Powiatu mam możliwość korzystając ze swoich doświadczeń i wiedzy dbać o dobrą współpracę między środowiskiem rolników i samorządem. Dzięki dobrej woli obu stron, dobrej współpracy i zgodzie, udaje się zrealizować coraz więcej, mimo skromnych zasobów finansowych. I tu koniecznie muszę podkreślić, że obecna kadencja charakteryzuje się doskonałą współpracą samorządów różnych szczebli, to widać choćby po wspólnych inwestycjach. Bardzo znamienne jest również wsparcie Macieja Małeckiego, posła na Sejm RP Ziemi Sochaczewskiej, na którego pomoc możemy zawsze liczyć. Zauważmy również, iż każda z naszych gmin, której wójtowie wykazują chęć współpracy, podejmują różnego typu inicjatywy, nie pozostaje bez wsparcia samorządu powiatowego. I właśnie jeszcze raz podkreślę, że ta współpraca nas wyróżnia, wedle zasady „zgoda buduje” działania rozwojowe stają się efektywne.

 

W ostatnim czasie nasz powiat odwiedzili przedstawiciele polskiego rządu. Pani była współorganizatorem dwóch takich spotkań z mieszkańcami gmin…

 

- W kwietniu gminę Rybno odwiedził minister Jacek Sasin, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Z kolei, w maju sąsiednia gmina Młodzieszyn gościła ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela. To prawda, byłam jedną z osób przygotowujących te wydarzenia, które odbyły się w ramach spotkań parlamentarzystów „Prawa i Sprawiedliwości” z Polakami. Cieszę się, że oba przedsięwzięcia spotkały się z dużym zainteresowaniem. Mieszkańcy naszego powiatu bardzo licznie na nie przybyli, zadawali wiele pytań, z uwagą słuchali odpowiedzi. Podczas spotkań mieli możliwość przedstawienia propozycji do zrealizowania w przyszłości, opowiedzenia o swoich obawach i  niepokojach.

 

Uważa pani, że spotkania spełniły społeczne oczekiwania?

- Myślę, że w dużym stopniu tak, choć pytań i tematów do dyskusji z pewnością było dużo więcej, zabrakło po prostu czasu na ich kontynuowanie. Podczas spotkań politycy mogli przedstawić swoje nowe propozycje dla Polaków, ale też wysłuchać opinii na temat dzisiejszej sytuacji w kraju, poznać codzienne potrzeby również mieszkańców naszego powiatu. Zainteresowanie spotkaniami świadczy o tym, że takie inicjatywy są na pewno potrzebne. Choćby z uwagi na fakt, że rolnictwo i jego pochodne to przecież temat „rzeka”. I choć nie we wszystkim jest spójność poglądów, a często nie brakuje emocji, to naprawdę cieszy wspólny dialog. Bo przecież wspólne rozmowy i dyskusje są warunkiem do osiągania pożądanych efektów i skuteczności rozwiązywania problemów na każdej płaszczyźnie życia.

 

ZOBACZ GALERIE